Dyluzja

Oczy szarzeją, słuch zlewa się w trzask
Dotyk niknie, pusty marniejący wrzask

Świat powoli wydaje tchnienie
treść marnieje tracąc znaczenie
kolory spływają po kwiatach
czerń i biel zostają na znakach

Oczyszcza spojrzenie
zmywając pragnień kurz
Każdego dnia
dusząca kolory twarz!

Synapsy usypiają, myśli przestają pulsować
krew stygnie, ręce przestają żałować

Czas spowalnia we mnie swój pęd
duch oddycha spokojniej i lżej
horyzont zalewa błoga szarość
bodźce ustają sprawiając mi radość

Oczyszcza spojrzenie
zmywając pragnień kurz
Każdego dnia
dusząca kolory twarz!

Zrzucę filtr, który nałożyli mi na ten świat
Sam dobrze wiem iluż kolorów jestem wart!

Iluzja spływa z realności jak brudna farba
zaczynam widzieć rzeczy jakimi są
niech błoto ponad którym teraz stoję
zaleje ich do ostatniej kropli ich złudzeń

Oczyszcza spojrzenie
zmywając pragnień kurz
Każdego dnia
dusząca kolory twarz!

Zobacz również inne teksty
A może chcesz kupić płytę?